sobota, 13 czerwca 2015

Prolog

Na świecie znaleźć można pełno różnych i dziwnych zjawisk. Ale to co dzieje się w Sydney przerosło wszystko. Miastem tym rządzą dziwne zjawiska. Za dnia jest bezpiecznie, wesoło, gra muzyka, ludzie śpiewają i bawią się. Lecz gdy słońce zachodzi ujawniają się inni zamieszkujący to miasto. Zaczyna przygrywać mroczna muzyka, na zewnątrz panuje chaos. Ale również zabawa, tyle że całkowicie inna, mroczna, niebezpieczna. Taka jakiej większość normalnej populacji nie cierpi. Jeśli ktoś o świetlistej naturze wyjdzie po zachodzie na zewnątrz zazwyczaj po nim zostaje tylko krew. Nigdy jeszcze nie zdarzyło się by osoba o mrocznej naturze wyszła za dnia. Nikt nie pyta czemu. A każdy kto zapyta nie powie już nigdy więcej ani słowa, a te będą jego ostatnimi. Ludzie w Sydney żyją tak od ponad tysiąca lat. Zapytacie czemu nie opuszczą tego miasta? Nie mogą. Nikt ich nie przepuści. Nikt nie może do Sydney przyjechać, a tym bardziej nikt nie może z Sydney wyjechać. Granice miasta są ściśle pilnowane za dnia i jeszcze bardziej w nocy. Dla większego bezpieczeństwa granice miasta zostały okolono kolczastym płotem pod napięciem. To miasto jest jak więzienie. Większość ludzi marzy o ucieczce. Ale nie wiedzą jak. Ten kto spróbuje przedostać się na drugą stronę zginie. Każdy jest podejrzany o bycie po tej ciemnej stronie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz